Ostatnio komputer przymusił mnie do zrobienia porządku na dysku, czego bardzo nie lubię robić :( ale niestety czasem trzeba. W głębokich czeluściach tego sprzętu odkryłam zdjęcia z zeszłego roku przedstawiające wykonane wtedy przeze mnie dekoracje Wielkanocne. I natchnęło mnie żeby pokazać je właśnie tutaj, gdyż nigdy nie ujrzały światła. Znalazły szybko nowych właścicieli i zapomniałabym o nich, gdyby nie te porządki wiosenne.
Są to jaja styropianowe o wys. 12 i 15 cm, ozdobione decoupage i reliefami. Wykorzystałam serwetki z moim ulubionym wzorem, który w tym roku też już wykorzystałam przy wydmuszkach kurzych i gęsich. Przedstawiałam je we wcześniejszych postach.
Ja każde jajo styropianowe, zanim zacznę ozdabiać kryję warstwą szpachlówki. Jest to co prawda czasochłonne ale wydaje mi się, że bardzo się opłaca, gdyż powierzchnia jest naprawdę gładka, tak jak na wydmuszce.
Przyznam, że zdjęcia wyszły mało ciekawie, gdyż oświetlenie nie było najkorzystniejsze tamtego dnia.
Wracając do ozdabiania :
Po pokryciu jaja grubą warstwą szpachlówki, nałożyłam podkład i zeszlifowałam porządnie aż do osiągnięcia idealnej gładkości. To jest jak dla mnie najtrudniejszy etap pracy i najbardziej żmudny ale niestety konieczny!
Na wygłaskane jajo można nakładać kolor akrylu taki jak się chce. Ja nałożyłam biały na całość. Później kolejne szlifowanie i ewentualnie kolejna warstwa białej farby akrylowej.
Następny etap to przyklejanie wzoru. U mnie wzór wyrwany z serwetki. Pozostała część jaja została albo pomalowana dodatkowym kolorem farby akrylowej w kolorystyce pasującej do wybranego wzoru albo przyozdobiona reliefami albo i jedno i drugie.
O produktach, z których wykonałam reliefy innym razem.
Teraz kończę już te sentymentalne wspomnienia.
Jak zwykle zachęcam do komentarzy i do kolejnych postów.
Dzięki za wytrwałość
~Jolanda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz